Szukasz spokojnego spaceru po okolicach Lanckorony, takiego z historią w tle, widokami na Beskidy i bez tłumów? A może chcesz ułożyć rodzinny dzień: trochę dawnej szlacheckiej historii, trochę kapliczek i spokojne wiejskie drogi – bez błądzenia po przypadkowych ścieżkach?
Barwałd Dolny dwór, kapliczki przydrożne okolice Lanckorony, spacer historyczny Barwałd, trasa piesza Barwałd Kalwaria, dawne majątki szlacheckie Beskid Makowski, wycieczka jednodniowa spod Lanckorony, widoki na Beskidy z Barwałdu, kapliczki i krzyże przydrożne Małopolska, lokalne legendy i podania Barwałd, praktyczne wskazówki zwiedzania Barwałdu.
Gdzie leży Barwałd Dolny i dla kogo jest ta wycieczka
Położenie Barwałdu Dolnego między Lanckoroną, Kalwarią i Wadowicami
Barwałd Dolny leży na pograniczu Beskidu Makowskiego i Pogórza, pomiędzy trzema znanymi punktami na mapie: Lanckoroną, Kalwarią Zebrzydowską i Wadowicami. To wieś rozciągnięta wzdłuż doliny i zboczy, z rozproszoną zabudową, polami schodzącymi łagodnie w dół oraz pasami lasów na grzbietach. Z jednej strony w zasięgu kilku–kilkunastu minut jazdy masz Kalwarię i jej dróżki, z drugiej – kameralną Lanckoronę z ryneczkiem i ruinami zamku.
Krajobraz Barwałdu Dolnego jest typowo małopolski: pofalowane pola, przydomowe ogródki, stare sady, pojedyncze kapliczki stojące przy drogach do dziś często używanych przez mieszkańców. Nie znajdziesz tu spektakularnych turni, ale zamiast tego – spokojne panoramy na Beskid Makowski i okolice, szczególnie jeśli wybierzesz wariant trasy z lekkim podejściem na pobliskie wzniesienia.
Zastanów się: szukasz miejsca, gdzie „coś się dzieje”, czy raczej przestrzeni, gdzie można usłyszeć własne kroki i szum wiatru w topolach przy dawnym majątku?
Dla jakiego wędrowca jest spacer po Barwałdzie Dolnym
Spacer śladami dawnych dworów i kapliczek w Barwałdzie Dolnym nie jest wyzwaniem sportowym. To bardziej wycieczka dla tych, którzy lubią czytać krajobraz, dopowiadać sobie historie i łączyć pojedyncze ślady w całość. Komu najbardziej się spodoba?
- Miłośnikowi historii lokalnej – jeśli lubisz zaglądać za mury dawnych majątków, czytać stare układy pól i drzew, szukać związków rodów z sąsiednimi miejscowościami, trasa pozwoli Ci przejść przez kilka ważnych punktów i odczytać ich znaczenie.
- Spokojnemu turyście – jeśli męczą Cię zatłoczone dróżki w Kalwarii czy weekendowy ruch w Lanckoronie, Barwałd Dolny da Ci spokój, kontakt z mieszkańcami „przy okazji”, a nie na każdym kroku.
- Rodzinom z dziećmi – odcinki są dość krótkie, można łatwo skrócić trasę, a kapliczki i krzyże przydrożne są wdzięcznym pretekstem do rozmów: kto to postawił, po co, co przedstawiają figury?
- Osobom szukającym ciszy i zdjęć – kapliczki przydrożne Małopolski, stare drzewa, resztki dworskich zabudowań oraz widoki na Beskidy dają sporo możliwości fotograficznych, zwłaszcza przy dobrym świetle.
Pomyśl przez chwilę: chcesz po prostu przejść się po wsi, czy raczej zrobić z tego małe, własne „śledztwo” historyczne – od jednego śladu dawnego dworu do kolejnego krzyża i kapliczki?
Jak połączyć Barwałd Dolny z Lanckoroną i Kalwarią
Jeśli masz cały dzień, spacer po Barwałdzie Dolnym warto połączyć z innymi atrakcjami okolicy. Realne, sprawdzone warianty?
Wariant 1: Poranek w Lanckoronie, popołudnie w Barwałdzie
- Poranna kawa na rynku w Lanckoronie, krótki spacer na ruiny zamku.
- Zjazd samochodem lub zejście pieszo w kierunku Kalwarii/Barwałdu (w zależności od kondycji i czasu).
- Po południu spokojny spacer śladami dawnego dworu i kapliczek w Barwałdzie Dolnym, powrót do Lanckorony na nocleg.
Wariant 2: Kalwaria – Barwałd – powrót busem
- Start od Bazyliki w Kalwarii Zebrzydowskiej, krótki fragment dróżek lub zejście w stronę Barwałdu.
- Przejście przez Barwałd Dolny i okolice, skupione na kapliczkach i śladach dawnych majątków.
- Powrót komunikacją do Lanckorony lub Kalwarii – w zależności od rozkładów jazdy.
Wariant 3: Rodzinny półdzień z bazą w Wadowicach
- Przejazd z Wadowic w kierunku Kalwarii, wysiadka lub zaparkowanie w Barwałdzie Dolnym.
- Trasa okrężna po miejscach związanych z dawnymi majątkami i kapliczkami.
- Powrót do Wadowic na późny obiad lub deser.
Jaki jest Twój plan dnia? Chcesz mieć „stację bazową” w jednym miejscu, czy bardziej ciąg wędrówki z punktu A do B?
Krótka historia Barwałdu Dolnego i dawnych dworów – kontekst do spaceru
Od średniowiecznej wsi do nowożytnych majątków
Żeby spacer po Barwałdzie Dolnym miał sens, dobrze wiedzieć, na co patrzysz. Wieś ma średniowieczne korzenie – lokacje w tej części Małopolski szły falą wzdłuż ważnych traktów handlowych i granic dóbr możnowładczych. Pewne jest jedno: od dawna funkcjonowały tu zorganizowane majątki szlacheckie, z których każdy miał swój dwór, folwarki i sieć pól.
W czasach nowożytnych te majątki przechodziły z rąk do rąk, często w obrębie powiązanych ze sobą rodów, które posiadały też dobra w Lanckoronie czy okolicach Kalwarii. Zmiany polityczne – rozbiory, potem XIX-wieczne reformy – stopniowo osłabiały pozycję tradycyjnych dworów, ale ich ślady pozostały w krajobrazie. To właśnie one staną się dla Ciebie „mapą” podczas spaceru.
Zadaj sobie pytanie: interesują Cię nazwiska i daty, czy raczej wolisz zobaczyć, jak ta historia odcisnęła się na układzie dróg i drzew?
Czym był „dwór” w Barwałdzie i okolicy
W realiach dolin pomiędzy Lanckoroną a Wadowicami dwór to nie tylko reprezentacyjny budynek właściciela. To całe niewielkie centrum lokalnego świata. Na otoczenie dworu składały się:
- Budynek rezydencjonalny – parterowy lub piętrowy, w zależności od zamożności rodu, często z gankiem, otoczony ogrodem.
- Folwark – stajnie, stodoły, spichlerze, czworaki dla służby i pracowników, stawy, czasem zabudowania gorzelni lub młyna.
- Aleje i zadrzewienia – główny dojazd obsadzony lipami, kasztanowcami lub topolami, które do dziś często pokazują przebieg dawnych dróg.
- Kapliczki i krzyże – stawiane z intencją ochrony, pamięci, dziękczynienia, przy drogach prowadzących do dworu lub na granicach dóbr.
W praktyce oznacza to, że idąc przez współczesny Barwałd Dolny, możesz zobaczyć np. pojedynczy murowany budynek gospodarczy, zarośniętą aleję, samotny krzyż na rozstaju dróg – i to będzie bardziej wymowne niż tablica informacyjna z długim opisem.
Rody, właściciele, powiązania z Lanckoroną i Kalwarią
Ważniejsza od dokładnego spisu nazwisk jest świadomość, że Barwałd Dolny był elementem większej sieci majątków. Rody posiadające tu ziemie często miały:
- powiązania z właścicielami Lanckorony, korzystając z tego samego zaplecza administracyjnego,
- relacje z fundatorami klasztoru i dróżek w Kalwarii Zebrzydowskiej – choćby poprzez koligacje rodzinne czy darowizny,
- wspólne interesy gospodarcze, np. w zakresie obrotu zbożem, drewnem, usługami rzemieślniczymi.
Dlaczego ma to znaczenie przy spacerze? Bo widząc bardziej okazałą kapliczkę z figurą świętego popularnego w Kalwarii, możesz zadać sobie pytanie: czy to przypadek, czy ślad dawnego patronatu i pątniczych tradycji związanych z właścicielami okolicznych dóbr?
Pomyśl: co już wiesz o historii szlacheckich majątków w Małopolsce? Widziałeś wcześniej inne dwory – w Lanckoronie, Stryszowie, okolicy Wadowic? Czy chcesz teraz porównać ich ślady z tym, co znajdziesz w Barwałdzie Dolnym?
Jak czytać krajobraz po dawnych dworach
Kiedy staniesz w miejscu, gdzie „kiedyś był dwór”, często nie zobaczysz prawie nic. Tymczasem ślady są, tylko trzeba nauczyć się je zauważać. Na co zwracać uwagę?
- Aleje drzew i pojedyncze okazy – stara lipa, kasztanowiec czy modrzew przy wiejskiej drodze może być resztką dawnej osi kompozycyjnej.
- Nietypowy układ dróg – łukowate obejście wokół pustego placu, nagłe rozszerzenie wiejskiej drogi, boczna alejka „donikąd”.
- Zachowane mury – niskie murki z kamienia lub cegły porośnięte mchem, czasem wtopione w obecne ogrodzenia prywatnych działek.
- Dawne zabudowania gospodarcze – stodoły, spichlerze, budynki z nietypową skalą jak na wiejskie domy.
- Kapliczki i krzyże w osi dojazdu – ustawione tak, jakby witały przybysza jadącego kiedyś do dworu.
Na trasie spaceru spróbuj zadać sobie przy każdym takim miejscu pytanie: czy to zwykły wiejski element, czy może fragment większej całości, która zniknęła razem z dawnym dworem?

Planowanie trasy: jak ułożyć spacer śladami dworów i kapliczek
Trzy warianty trasy: krótka, średnia i półdniowa
Zanim ruszysz, dobrze odpowiedzieć sobie na proste pytanie: ile masz czasu i jaką masz kondycję? Od tego zależy, którą z tras wybierzesz. Możesz potraktować te warianty jako szkielet i dostosować szczegóły na miejscu.
| Wariant trasy | Szacunkowy czas przejścia | Dla kogo | Główne akcenty |
|---|---|---|---|
| Krótka pętla po Barwałdzie Dolnym | 1–1,5 godziny | Rodziny, spokojny spacer, osoby starsze | Kościół/centrum, miejsce po dworze, kilka kapliczek |
| Trasa średnia z podejściem widokowym | około 3 godziny | Osoby o przeciętnej kondycji | Ślad dawnego dworu, pętla po polach i lasach, punkt widokowy |
| Półdniowa wycieczka z przejściem do sąsiedniej wsi | 4–5 godzin | Wędrowcy, którzy lubią dłuższe spacery | Barwałd Dolny + okolica, więcej kapliczek, zejście do innej miejscowości |
Krótka trasa (1–1,5 godziny) sprawdzi się, jeśli przyjeżdżasz z dziećmi, z osobą starszą lub chcesz tylko „poczuć” miejsce. Skup się na dawnej osi miejscowości: kościół, rejon dawnego dworu, kilka istotnych kapliczek i spokojny powrót inną drogą.
Trasa średnia (około 3 godziny) pozwala już wyjść wyżej, zobaczyć wieś z góry, przejść skrajem lasu i wrócić w dół inną drogą. Włączysz do niej więcej kapliczek i krzyży przydrożnych, a także kilka odcinków widokowych.
Półdniowy wariant to opcja dla tych, którzy traktują wycieczkę jako konkretny dzień w terenie. Możesz wtedy zaplanować przejście do sąsiedniej wsi (np. w stronę Kalwarii lub Wadowic), zebrać po drodze więcej przydrożnych figur i wrócić komunikacją.
Zastanów się: czy priorytetem są zdjęcia, spokojne tempo czy raczej mapa z maksymalną liczbą ciekawych punktów?
Punkt startowy: skąd wyruszyć najwygodniej
Wybór miejsca startu decyduje o tym, jak odczujesz Barwałd Dolny. Masz kilka praktycznych możliwości:
Gdzie zacząć, jeśli przyjeżdżasz autem
Jeśli jedziesz samochodem, kluczowe pytanie brzmi: czy wolisz mieć auto „pod ręką” w centrum, czy zostawić je nieco z boku i wejść do wsi bardziej „pieszo”? Każde rozwiązanie daje inne doświadczenie.
1. Okolice kościoła/parafii – często najlogiczniejsze miejsce startu. Zwykle da się znaleźć miejsce do zaparkowania w pobliżu, ale uszanuj oznaczenia i potrzeby mieszkańców (dojazd do posesji, miejsca dla niepełnosprawnych, okolice cmentarza).
- Plus: od razu wchodzisz w historyczne centrum, łatwo wrócić na końcu trasy.
- Minus: ruch lokalny, szczególnie w niedziele i okolice uroczystości kościelnych.
2. Wejście od strony drogi głównej – jeśli przyjeżdżasz z kierunku Wadowic lub Kalwarii, możesz zostawić samochód w jednej z zatoczek czy bocznych dróg bliżej trasy przelotowej.
- Plus: łatwy wyjazd, kiedy będziesz zmęczony.
- Minus: mniej „klimatyczny” start, pierwsze metry to zwykle pobocze i hałas.
3. Parkowanie „na górze” – bliżej pól i lasu – dobry pomysł, jeśli Twoim celem są widoki i spokojniejsze odcinki. Czasem lepiej dojechać trochę wyżej lokalną drogą, zaparkować w miejscu, które nie przeszkadza rolnikom, i zejść w stronę wsi na nogach.
Zadaj sobie pytanie: lubisz najpierw „wejść” w historię, czy najpierw odetchnąć przestrzenią i dopiero potem schodzić ku zabudowie?
Start dla przyjeżdżających komunikacją publiczną
Jeśli korzystasz z busów lub pociągów, Twoim naturalnym punktem startu będzie przystanek lub stacja. Tu nie ma co komplikować – wyjdź, rozejrzyj się, spróbuj zlokalizować:
- najbliższą kapliczkę lub krzyż – często stoi w pobliżu skrzyżowania dróg,
- widok na „oś” wsi – droga prowadząca w dół lub w górę, którą intuicyjnie idą mieszkańcy,
- kierunek na kościół – wieża lub dach zwykle są widoczne z daleka.
Zanim ruszysz, odpowiedz sobie: wracasz tym samym środkiem transportu i z tego samego miejsca, czy chcesz zakończyć spacer w innej miejscowości? Jeśli wybierasz wersję „A–B”, spisz sobie godziny odjazdów z miejscowości docelowej, żeby uniknąć nerwowego biegu na ostatniego busa.
Jak łączyć kapliczki i ślady dworów w jedną trasę
Żeby spacer nie zamienił się w chaotyczne krążenie, dobrze jest mieć prosty schemat: „oś główna + pętle boczne”. Zastanów się, co jest Twoim priorytetem – kapliczki, ślady dworów, czy może widoki na dolinę.
Przykładowy sposób myślenia:
- Najpierw oś wsi – przejście główną drogą/kręgosłupem Barwałdu Dolnego, zaznaczenie w pamięci miejsc po dawnych majątkach i ważniejszych kapliczek.
- Potem pętle – krótkie odbicia w bok: do lasu, na pola, do bocznych dróg, przy których stoją mniej oczywiste figury czy dawne zabudowania gospodarcze.
- Na końcu powrót inną drogą – jeśli się da, zamknij trasę tak, by ostatni odcinek prowadził inną ulicą niż początek. Nawet niewielka różnica zmienia perspektywę.
Pomyśl: czy lubisz chodzić „schematem”, czy raczej chcesz mieć ogólny kierunek i pozwolić sobie na improwizację przy każdej interesującej kapliczce?
Jak sobie poradzić bez dokładnej mapy turystycznej
Barwałd Dolny i okolice to nie Tatry – nie znajdziesz tu gęstej sieci znakowanych szlaków. Ale to nie znaczy, że musisz błądzić. Masz kilka rozwiązań.
1. Mapa w telefonie + tryb offline – zanim wyjedziesz, ściągnij fragment okolicy w aplikacji (np. mapy online z funkcją offline). Dzięki temu nawet przy słabszym zasięgu zobaczysz drogi i ścieżki.
2. Prosty szkic na kartce – wystarczy naszkicować układ głównej drogi, odgałęzień i kilku punktów orientacyjnych (kościół, większy las, potok). Taki szkic pomaga ogarnąć, czy robisz pętlę, czy zygzak.
3. Pytanie do mieszkańców – klasyczne „gdzie tu był dwór?” potrafi otworzyć drzwi do lokalnych historii. Czasem usłyszysz opowieść w stylu: „tam, gdzie te stare lipy, za zakrętem”, i nagle układ dróg przestaje być abstrakcją.
Zastanów się: czy czujesz się swobodnie z improwizacją w terenie, czy potrzebujesz stabilnego planu z zaznaczonymi punktami po kolei?
Tempo spaceru: ile czasu dać każdemu miejscu
Łatwo przesadzić w obie strony: albo biec od kapliczki do kapliczki, albo utknąć przy pierwszym ciekawszym krzyżu. Klucz to rytm. Możesz spróbować prostej zasady:
- dłuższy przystanek (5–10 minut) przy miejscach po dworach, punktach widokowych i bardziej rozbudowanych kapliczkach,
- krótkie zatrzymanie (1–2 minuty) przy mniejszych figurkach i krzyżach – zdjęcie, chwila obserwacji, kilka notatek w głowie lub w telefonie.
Jeśli idziesz z kimś, zapytaj współtowarzyszy: czego im brakuje – ruchu czy zatrzymań? Czasem drobna korekta – np. decyzja, że co trzeci punkt „omawiacie” dłużej – sprawia, że wszyscy są zadowoleni.
Dojazd z Lanckorony i okolic: praktyczna logistyka
Połączenie Lanckorona – Barwałd Dolny – Kalwaria
Te miejscowości leżą blisko siebie, ale linie komunikacyjne bywają kapryśne. Zanim wyruszysz, odpowiedz sobie na jedno: chcesz maksymalnie korzystać z autobusów/busów, czy wolisz podejść pieszo między punktami?
1. Lanckorona – Kalwaria Zebrzydowska (baza przesiadkowa)
- Między Lanckoroną a Kalwarią kursują lokalne busy i autobusy – zwykle częściej w dni robocze niż w weekendy.
- W praktyce: najlepiej potraktować Kalwarię jako „węzeł” – tu łatwiej złapać połączenie w stronę Barwałdu Dolnego i dalej do Wadowic.
2. Kalwaria – Barwałd Dolny
- Na odcinku Kalwaria – Wadowice jeżdżą busy, które często zatrzymują się w Barwałdzie Dolnym (sprawdź nazwy przystanków: mogą się nieznacznie różnić).
- Dla większej swobody: zanotuj godziny kilku busów w obie strony – rano, w środku dnia i wieczorem. Wtedy łatwiej dopasować trasę do rozkładu, a nie odwrotnie.
3. Piesze przejście: Lanckorona – Kalwaria – okolice Barwałdu
Jeśli lubisz chodzić, możesz połączyć Lanckoronę z Kalwarią pieszo, a dopiero później podjechać lub dojść w stronę Barwałdu Dolnego. To opcja dla tych, którzy lubią całodzienne wędrówki, a nie tylko krótki spacer.
Pomyśl: ile jesteś w stanie realnie przejść jednego dnia, jeśli chcesz jeszcze mieć czas na oglądanie dworów i kapliczek, a nie tylko „robić kilometry”?
Dojazd z Wadowic i Suchej Beskidzkiej
Barwałd Dolny leży przy drodze łączącej ważniejsze ośrodki. To ułatwia logistykę, jeśli nocujesz np. w Wadowicach lub w Suchej Beskidzkiej.
1. Wadowice – Barwałd Dolny
- Busy i autobusy jadące w kierunku Kalwarii, Krakowa czy Suchej zwykle przejeżdżają przez Barwałd.
- Jeśli jedziesz autem, odcinek jest krótki i prosty – ale zastanów się, czy nie wygodniej zostawić samochód w Wadowicach i potraktować Barwałd jako cel jednodniowego wypadu busami.
2. Sucha Beskidzka – Barwałd Dolny
- Droga jest nieco dłuższa, ale zasada podobna: autobusy regionalne łączą Suche z Wadowicami i Kalwarią, część z nich zatrzymuje się w okolicznych wsiach.
- Dla miłośników kolei: sprawdź połączenia pociągów do Kalwarii czy Wadowic i dalej przesiadkę na busy. Czasem takie połączenie wychodzi wygodniej niż jazda samochodem z szukaniem miejsca parkingowego.
Zapytaj siebie: ważniejsza jest dla Ciebie elastyczność (auto), czy poczucie „bycia w terenie” bez konieczności wracania do zaparkowanego samochodu?
Ruch lokalny, przejścia poboczem i bezpieczeństwo
W dolinach pomiędzy Lanckoroną, Kalwarią i Wadowicami drogi bywają wąskie, z umiarkowanym, ale dość szybkim ruchem. To ważne, jeśli planujesz fragmenty trasy wzdłuż szosy.
Kilka praktycznych zasad:
- Jeśli musisz iść poboczem, wybierz stronę, po której lepiej widać nadjeżdżające auta, i staraj się szybko „uciekać” w boczne drogi.
- Odblask na plecaku lub kurtce naprawdę robi różnicę, zwłaszcza gdy wracasz późnym popołudniem.
- Planując trasę, szukaj alternatyw: lokalne drogi przez pola lub między gospodarstwami często są spokojniejsze i dużo przyjemniejsze.
Zastanów się: czy wolisz krócej, ale poboczem, czy dłużej, za to lokalnymi drogami, gdzie możesz spokojnie zatrzymać się przy każdej kapliczce?
Powrót: jak nie utknąć w „pustej” godzinie
Najczęstszy błąd przy takich wycieczkach to świetnie zaplanowana trasa piesza i… brak planu powrotu. Żeby tego uniknąć, możesz zastosować prosty trik.
1. Ustal „twardą” godzinę odwrotu
Jeśli wiesz, że ostatni sensowny bus z okolicy Barwałdu Dolnego do Lanckorony/Kalwarii odjeżdża ok. konkretnej godziny, przyjmij, że 30–40 minut wcześniej chcesz być już przy przystanku lub w jego pobliżu. Dzięki temu ostatni fragment spaceru robisz spokojniej, a nie w biegu.
2. Miej w zanadrzu dwa warianty końcówki trasy
- Wariant dłuższy – jeśli idziecie szybciej, dodajecie jeszcze jedną kapliczkę, odbicie w stronę pól, mały punkt widokowy.
- Wariant skrócony – jeśli tempo jest wolniejsze, skracacie trasę lokalną drogą, która prowadzi bezpośrednio ku przystankowi lub miejscu, gdzie czeka samochód.
3. Rezerwa energetyczna
Zapytaj siebie szczerze: ile masz siły na powrót? Zostaw trochę energii i cierpliwości na ostatnie kilometry po asfalcie. Kapliczki i ślady dworów zwykle znajdują się w bardziej „miękkich” wizualnie fragmentach trasy; końcówka bywa bardziej użytkowa.
Co zabrać na spacer po Barwałdzie i okolicy
Sprzęt nie jest tu kluczowy, ale kilka drobiazgów potrafi bardzo poprawić komfort. Pomyśl o swoim stylu chodzenia – czy robisz dużo zdjęć, czy raczej szkicujesz lub notujesz?
- Wygodne buty – nie muszą być wysokie, ale lepiej, żeby miały przyczepną podeszwę. Trasa może łączyć asfalt, polne drogi i leśne ścieżki.
- Mały notes lub aplikacja do notatek – przydaje się, jeśli chcesz potem odtworzyć kolejność kapliczek lub spisać napisy z tabliczek.
- Butelka wody i drobna przekąska – szczególnie przy dłuższych wariantach i w cieplejsze dni.
- Mapa w telefonie – z zapisanym wcześniej obszarem offline.
- Prosta chusta lub czapka – na otwartych polach słońce potrafi mocno przygrzać nawet wiosną.
Zadaj sobie pytanie: co już kiedyś brakowało Ci na podobnych spacerach? To zwykle najlepsza podpowiedź, co spakować tym razem.
Opracowano na podstawie
- Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 1. Warszawa (1880) – Historyczne informacje o Barwałdzie, położeniu i własności wsi
- Barwałd. Monografia historyczna wsi. Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej (1998) – Szczegółowe dzieje Barwałdu, majątków szlacheckich i układu wsi
- Dzieje powiatu wadowickiego. Starostwo Powiatowe w Wadowicach (2007) – Tło historyczne regionu, rozwój osadnictwa i własności ziemskiej
- Kalwaria Zebrzydowska. Przewodnik historyczno-artystyczny. Ośrodek Kultury im. C.K. Norwida (2002) – Historia Kalwarii, dróżek i powiązań z okolicznymi miejscowościami
- Lanckorona. Dzieje miasteczka i okolic. Gmina Lanckorona (2010) – Historia Lanckorony, relacje własnościowe z okolicznymi wsiami
- Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. 1: Województwo krakowskie, z. 3: Powiat wadowicki. Instytut Sztuki PAN (1953) – Opis dworów, kapliczek i krzyży przydrożnych w okolicach Wadowic
- Kapliczki i krzyże przydrożne w Małopolsce. Małopolski Instytut Kultury (2011) – Geneza, funkcje i typologia małopolskich kapliczek i krzyży






